Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciastka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciastka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 lutego 2016

Tłusty Czwartek

Każdego roku w Tłusty Czwartek piekę faworki. Nie mam niestety umiaru i wychodzą mi jakieś ogromne ilości, zwykle więc, jemy je przez kilka dni. Amatorów tych pysznych karnawałowych ciastek u nas nie brakuje, więc nie mam wyrzutów sumienia i smażę ile serce podpowie :)
Co roku smażyłam tez pączki z serków homogenizowanych, według przepisu mojej mamy. Takie jakie pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Pączkami tymi zajadały się dzieci z mojego podwórka, biedna moja mama cały dzień spędzała przy kuchni, bo jej dzieci, chętnie częstowały cała zgraję głodomorów :)
W tym roku jednak, ze względu na moje uczestniczenie w piątkowym pieczeniu z dziewczynami z Słodkiego Piątku ( o której to grupie napisze Wam niebawem :) ) z pączków zrezygnowałam. Zastąpione zostały hiszpańskimi churros.
Ale zacznijmy od najważniejszych ciastek tego dnia, oto przepis na Najlepsze Faworki Świata :)

Jest to przepis na tradycyjne, staropolskie faworki. Tak samo robiła je moja babcia, według tego przepisu, smaży faworki moja mama.
Ja korzystam z proporcji podanych przez Hanną Szymanderską w książce "Polskie tradycje świąteczne"

Najlepsze faworki :)
- 5 żółtek
- 0,5 szklanki cukru
- 0,5 szklanki śmietany
- 1,5 - 2 szklanki mąki
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- tłuszcz do smażenia
- cukier puder z cynamonem do posypania

Żółtka ucieramy z cukrem pudrem na pianę, wlewamy śmietanę, dokładnie mieszamy i stopniowo, stale mieszając, dosypujemy przesiana mąkę. Pod koniec wyrabiania ciasta dodajemy sok z cytryny.
ciasto cienko rozwałkować na podsypanej mąką stolnicy, pokroić w paski, naciąć każdy pasek pośrodku i przełożyć brzeg przez nacięcie, tak by powstał kształt faworka.
Smażyć na gorącym tłuszczu na złoty kolor. Odsączyć na papierowym ręczniku. Podawać posypane cukrem pudrem zmieszanym z cynamonem :)


przepis pochodzi z książki "Polskie tradycje świąteczne" Hanna Szymanderska /Świat Książki Warszawa 2003r/




Natomiast hiszpańskie Churros piekłam z przepisu z bloga Moje Wypieki. Przepis można znaleźć tutaj

Niestety nie mam dużej tylki, więc moje churros są cienkie i bardziej wyglądają jak robaczki a nie ciastka ;) Ale i tak są przepyszne.
Z premedytacją natomiast darowałam sobie robienie sosu. Ciastka są tak pyszne same w sobie, że wydaje mi się, ze dosładzanie ich czymkolwiek to już za dużo dobrego.
No, ale jak ktoś lubi, to dlaczego nie? ;)




czwartek, 8 października 2015

Lekarstwo ;)

Zimny październikowy dzień, Truskaludek postanowiła zostać Smarkałkiem, w związku z czym przez cały dzień marudzi, mnie boli głowa, brzuch, nogi i nawet włosy i paznokcie.  Taka jestem biedna.
W związku z powyższym po proszki przeciwbólowe idę w dresie, trampkach i powyciąganym swetrze, na szczotkę do włosów nawet nie patrząc, macham ręką też na zrobienie makijażu przed wyjściem.
Wchodzę do apteki, wita mnie uśmiechnięta od ucha do ucha Pani Aptekarka:
- poproszę nurofen forte
- proszę bardzo, a jaki smak?
- eeee...?
- w jakim smaku ten nurofen?
-  to nurofen ma smaki?
- no tak, truskawkowy, pomarańczowy..
- a to ma jakieś znaczenie?
(w tym miejscu w oczach Pani Aptekarki pojawia się dystans, a uśmiech staje się bledszy)
- noo... smaczniejszy jest
- ale, że to czuć przy połykaniu?
( po uśmiechu już nie ma ani śladu)
- jak to przy syropkach, lepiej by były smaczne..
- syropkach?
- no, dla dzieci mamy właściwie tylko syropki...

cóż.. to chyba ten dres i brak makijażu. Twarz mi młodością świeciła ;)
(lub tez tak bardzo po mnie widać, że mam małe dziecko, ale osobiście wolę wersję z młodym wyglądem ;) )

Idąc za ciosem ;) , upiekłam ciastka. Kruche, niezbyt słodkie, z kawałkami czekolady, przepyszne.
A co sobie będę żałować... ;)

Kruche ciasteczka z czekoladą

- 400 gram mąki
- 200 gram masła
- 1 jajko
- 50 gram cukru pudru
-  1 łyżka kwaśnej śmietany
- 1 łyżeczka sody
- kilka posiekanych suszonych moreli
- tabliczka gorzkiej czekolady (< 70% zawartości kakao)

Mąkę, sodę, cukier przesiać razem do miski.
Morele posiekać, wymieszać z mąką
Czekoladę pokruszyć na drobne kawałeczki, wymieszać z mąką
Do wszystkich składników dodać pokrojone w kawałki masło, jajko i śmietanę.
Wyrabiać dłońmi aż składniki się połączą i będzie można uformować kulę.
Uformowaną kulę ciasta zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na ok 1 godzinę
stolnice oprószyć mąką, schłodzone ciasto rozwałkować do grubości ok 1 cm, wykroić ciastka.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st. C. 15 - 20 minut.
Ciastka wyjąć, przestudzić, posypać cukrem pudrem.

Smacznego :)







poniedziałek, 28 września 2015

Podwieczorek chorowitka

Pyszne, mięciutkie ciastka z płatkami owsianymi i cynamonem. Szybkie w przygotowaniu, świetnie smakują popijane ciepłym kakao. W sam raz na podwieczorek dla Chorowitka :)


 Składniki:
- pół szklanki płatków owsianych
- 3 duże jajka
- szklanka mleka
- 25 gram masła
- szklanka mąki gryczanej
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- pół szklanki cukru pudru
- łyżka cynamonu

Płatki zagotować w mleku, odstawić do przestygnięcia
Masło rozpuścić w rondelku, pozostawić do ostygnięcia 
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.
Mąkę wymieszać z płatkami owsianymi, dodać cynamon, zamieszać.
Żółtka oddzielić od białek, z białek ubić pianę.
Do piany stopniowo dodawać cukier, cały czas ubijając (jak na bezę)
Dodać żóltka, nadal ubijać.
Masę powoli dodawać do płatków, delikatnie mieszając, łyżka po łyżce.

Na wysmarowaną masłem i opruszoną mąką blachę, wykładać ciasto łyzką (można pomóc sobie foremką do wykrawania ciastek, w ten sposób ciastka będa miały podobną wielkość i kształt. 
Pamiętać o zachowaniu dość sporych odległości miedzy ciastkami, bo trochę urosną.  
Piec w temperaturze 180 stopni, około 15 - 20 minut. (do lekkiego zbrązowienia ciastek)







Smacznego :)

piątek, 4 września 2015

Potrzeba matką wynalazku

Od rana pada deszcz. Pada, jest zimno i ponuro. Siedzimy więc z Truskaludkiem w domu, ja sprzątam, a Młoda dzielnie pomaga. Co ja wytrę, ona upaprze, co poukładam, ona rozrzuci. Nieco nam się wizje czystego, uporządkowanego domu rozjechały. Ja lubię by było poskładane
i pochowane, Tosia zdecydowanie woli artystyczny nieład.
Wstawiając obiad uświadomiłam sobie też, że nie mam nic na podwieczorek. A podwieczorek musi być! Dzień bez słodkiej przyjemności, jest dla mojej córki i męża, dniem straconym.
Nie mam ani ulubionego serka Tosi, ani galaretki, budyniu, ostatnie owoce pokroiłam Tosi na drugie śniadanie. Przeszukałam szafki, wyjęłam wszystko co mogło by się z podwieczorkiem skojarzyć. Stałam w kuchni przed zastawionym różnościami blatem i wymyśliłam ciasteczka owsiane. Ponieważ będzie w nich wszystkiego po prochu, nazwałam je ciasteczkami miszmasz ;)

A, jako że wyszły przepyszne i nie za słodkie, podzielę się z Wami przepisem.
Mi smakują takie mało słodkie, z wyczuwalna nutka sezamu, ale zachęcam do eksperymentowania
i dodawania innych bakalii, orzechów, co tylko podsunie fantazja :)
Z eksperymentów w kuchni wychodzą czasem fenomenalne pyszności :)




Ciasteczka Miszmasz 

- szklanka płatków owsianych (ja mam górskie)
- 4 łyżki mleka mleka
- 50 g masła
- szklanka mąki
- 1 jajko
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 3 łyżki miodu
- 2 łyżki domowego cukru waniliowego
- garść sezamu białego
- garść sezamu czarnego
- garść pokruszonych płatków migdałowych
- garść rodzynek
- garść wiórków kokosowych
- 2 gruszki

Do miski wsypać płatki owsiane, mąkę, cukier, proszek do pieczenia, cukier waniliowy, wiórki kokosowe i płatki migdałowe. Wymieszać.
Sezam podprażyć na patelni, dodać do miski, wymieszać. Rodzynki i gruszki posiekać, dodać do pozostałych składników. Masło roztopić w rondelku, lekko przestudzić. Mleko podgrzać i ciepłe wlać do reszty składników, wymieszać. Dodac jajko, wymieszać. Powoli dodać masło. Wymieszać.
Odstawić na chwilę by płatki nasiąkły. 
Blachę wysmarować masłem, podsypać mąką zmieszaną z bułką tartą. (oczywiście można wyłożyć papierem do pieczenia, mi się akurat skończył)
Ciasto nakładac łyżka do lodów, zachowując między ciastkami odstęp, bo troszeczkę urosną.
Piec w temperaturze 180 stopni, około 25-30 minut.

wystudzić i podać w mlekiem lub kawą, lub innym ulubionym napojem :)

Smacznego :)